Nie damy Ziemi
Skąd Nasz Ród
Nie damy pogrześć Mowy
Polski My Naród
Polski Duch
Królewski Szczep Piastowy
Ta
parlamentarna
Ćwiartkami
sztukowana mieszanina
i zarazem mieszanka wybuchowa
Niczego co
polskie
Uszanować
nie potrafi
I znów tyle
tysięcy matek i kobiet
Pogoni do
pracy w niedziele
Niedzielę
może mieć
Francuz
Niemiec Holender
Włoch Belg I
Hiszpan
I
Portugalczyk
Ale za
rządów
Tej bolszewickiej
Diabelskiej
kompozycji
Polakowi
świąteczny
Niedzielny
odpoczynek się nie należy
Bo cała
Rodziną w niedzielę
Jeszcze by
poszedł na Mszę Świętą
Calą Rodziną
spokojnie
Zjadłby
niedzielny
Świąteczny
obiad
A potem
jeszcze poszedłby
Także całą
Rodziną
Na spokojny
niedzielny
Popołudniowy
spacer
Bolszewicka hołota
darzy
Potworną zazdrością
I
nienawiścią do wszystkiego
Co polskie
Mając większość
Parlamentarną
w Sejmie
Zupełnie nieparlamentarnie
Miażdży to
wszystko
I mają takie
bezduszne ministra
Ministra
monstra
Jakieś szczególne
przypadki ewolucji
Odbierają Polskim
Dzieciom
Tę radość
prawdziwej
Naszej Polskiej
Szkoły
Każdy Polski
Społeczny bunt
przeciw obcym
Upominał się
o przywrócenie
W szkolę
lekcji religii
Oczywiście w
języku polskim
Upominał się
o kanon
Lektur
szkolnych
Bolesław
Prus
Z Placówką
Lalką i Faraonem
Henryk
Sienkiewicz
Z Trylogią
Ogniem i Mieczem
Potopem i
Panem Wołodyjowskim
Oraz
nowelami
Janko Muzykant
Sacho Orso i
Za chlebem
Z nowelą
Latarnik
Z tą ogromną
tęsknotą do Polski
Gdy tejże Polski
Zupełnie na
mapie nie było
Adam
Mickiewicz
Z lekturami
Pan Tadeusz
Dziady
Ballady i Romanse
Maria
Konopnicka ze swoją Rotą
Napisaną z
szacunku
Dla buntu Dzieci z Wrześni
W obronie
lekcji religii
W Szkole
I w obronie
Pacierza po
polsku
I w obronie
w każdej klasie
Naszych Polskich
Świętych Krzyży
Odwiecznych
strażników
Nauki Jezusa
Chrystusa
Naszej
Świętej Ewangelii
I równie
Świętego
Naszego
Dekalogu
I nie będzie
już
W kanonie
lektur szkolnych
Także tych
pisanych
Specjalnie
dla dzieci
Pełnych ładu
i harmonii
Po ogromną
radość
Z
przeżywania każdej chwili
Jadą jadą
dzieci drogą
Siostrzyczka
i brat
I nadziwić
się nie mogą
Jaki piękny
świat
Zamiast tego
będą wciskać
Ów swój bolszewicki
chaos
I tę
ideologiczną przybłędę
Wypasioną po
brzegi
Ogłupiającą
od najmłodszych lat
Ideologię
gender
Ideologię z
piekła rodem
I będzie
ministra wciskać do szkół
Książki
pisane na siłę na kolanie
Swojej
partyjnej koleżanki
I będą
dzieciom wciskać do głów
Tę partyjnie
urobioną papkę
A ja mówię
wprost
Usuwanie oceny
z lekcji religii
Ze szkolnego
świadectwa
To
ignorowanie praw chrześcijan
Nas
Katolików
A My
stanowimy
Zdecydowaną większość
Narodu Polskiego
Ministro
ministro
Takie
traktowanie nas
To twoja
partyjna bezczelna inwigilacja
I czas
wreszcie naprawdę
Pójść do
głowy po rozum
Ster oświaty
w Polsce
W imieniu Sejmu
To nie
meblowanie
Na swoje widzimisię
Swojego
pokoju
By tym
wystrojem
Przypodobać
się
Swojej
koleżance
Albo i chłopakowi
ala gey
Rozmydlanie
polskości w Szkole
W Naszej Polskiej
Szkole
To nie to
samo co mydło
Które
należałoby wziąć
I dokładnie
umyć nim dłonie
Po wykonaniu
brudnych
Partyjnych
lewackich
Bolszewickich
prac
Nasza Polska
Szkoła w Polsce
To Nasz
Narodowy Filar
To Nasza
Narodowa Podstawa
To Nasz Polski
Narodowy Grunt
I wara temu kto
chce proch
Podkładać
nagle pod to wszystko
By Kanon
Naszych Świętych
Polskich Narodowych
Wartości
Obrócić w
pył
Niedouku III
R. P.
Lepiej
odejdź z Naszej
Polskiej Szkoły
Miast iść w
butach
Kanclerza
polakożercy
Biskarcka i
na siłę wyciągniętej z lamusa
Jeszcze
mocno zakurzonej HAKATY
Której po
dziś dzień
Wstydzą się
sami
Porządni
Niemcy
Póki jeszcze
tacy są
MInistro
ministro
I wreszcie
naucz się
Na pamięć
Naszej Polskiej
Roty
Bo to i hymn
Twojego
koalicjanta
Prastarej Polskiej
Partii PSL
Nie rzucim
Ziemi
Skąd Nasz
Ród
Nie damy
pogrześć mowy
Polski My
Naród
Polski Ród
Królewski
szczep Piastowy
Tak nam
dopomóż Bóg
Panie
Władysławie Kosiniaku Kamysz
Gdzie Pan
dzisiaj jest
Jedną ręką czyni
Pan
W kościele
podczas Maszy Świętej
Znak Krzyża
A drugą ręką
Wyrzuca Pan
ów Krzyż
Z naszej
Polskiej szkoły na bruk
I Pana
upominam
Religia w
szkole
Na równi z
innymi przedmiotami
I ocena na
świadectwie szkolnym
Na koniec
roku
To Nasza Polska
sprawa publiczna
A sprawa
zupełnie prywatna
To choćby to
Ile Pan któregoś
dnia
Wypije coca
coli oranżady czy piw
I niech Pan
nie mówi
Że dba Pan
O Nasze Polskie
Rodziny
Gdy wypędza
Pan w niedzielę
Do
niemieckich hipermarketów
Do pracy
Nasze Polskie
Matki
A Naszym Polskim
Dzieciom
Bezczelnie
wyrzuca
Lekcje
religii ze szkół
Z oceną poza
świadectwem
Lekcja
religii i nauczanie religii
To także Edukacja
Narodu
A takie będą
Rzeczypospolite
Jakie Narodu
chowanie
I tak w Polsce
było
Z wieku w
wiek
A Naród Polski
bez historii
Bez swoich
Bohaterów
Bez zwycięskich
bitew
Pod Cedynią
Pod
Grunwaldem
Pod
Chocimiem
Pod
Kirchholmem
Z Hołdem
Pruskim i Ruskim
Składanym na
posłuszeństwo
Po wszystkie
czasy
Naszej
Najjaśniejszej Rzeczypospolitej
Z bitwą Pod
Wiedniem
Bez tych
historycznych obrazów
Jana Matejki
Które
powstawały
W skromnej krakowskiej
pracowni
W czas
zaborów
Przy
ulicznym chichocie
Krakowskich
Żydów
Za tę
naiwność i wiarę ślepą
Bo nie ma
już Polski
Bez pełnej
prawdy
O czasach
rozbiorów
I przez
sąsiadów
Rozdrapaniu
Rzeczypospolitej
I bez
Konstytucji 3 Maja
Bez Roku
1918
I bez
zwycięskiej Bitwy Warszawskiej
Pokonującej bolszewików
I przed
zalewem bolszewickim
Ratującej
całą Europę
W takiej Polsce
Chaotyczna
parlamentarna większości
W takiej Polsce
Nie ma
Naszego Polskiego Narodu
A są tylko
do obsługi
Niemieckich
hipermarketów
I
niemieckich firm
Na terenie
Polski
Także w
niedziele
Jakieś tam
mocno
Przetrzepane
załogi
By w tych
świeżo
Zaanektowanych
z woli Donalda Tuska
Cokolwiek
jeszcze mogło być
Ot i cała
prawda
Wydziedziczania
z Polskiego Państwa
Całego Polskiego
Narodu
Stanisław Józef
Zieliński
12. 04. 2024
To
Stanisław
Józef Zieliński
12. 04. 2024
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz