Panie zabierz tych obiboków
Mocą swego Zmartwychwstania
Mocą Bożej Siły Woli
Mocą Siły Wiary
Wiary Trwania i Wytrwania
Jeszcze
trochę a wnet sami
Z własnej
pychy i głupoty
Będzie w
Polsce
Koniec ich
rządów
A nie według
ich
Niemieckich
i rosyjskich życzeń
By pod unijnym parasolem
Szybko nadszedłKoniec
niepodległej Polski
I ich też
pochłoną waśnie
Spór jałowy
I decyzje
wredne głupie
I działania
ich jałowe
I obietnice
wyborcze
Pełne zdrady zakłamania
I zupełnie
Pusto brzmiące

Boże Młyny
Zawsze mielą
I dokładnie

I powoli
Nigdy w
niczym
Nie uchybią
I tym razem
Także w
swoim czasie zmielą
Ów pakt
szatański który
Ni z gruszki
Ni z pietruszki
Nagle
szubienicą Polski
Panie zabierz tych obiboków
Tę unijną
targowicę
Niechaj w
Polsce
Zawsze będą
Polskie prawa
Przede
wszystkim
I tych
dzikich imigrantów
Niechaj
biorą
Do swych domów rezydencji
Niech ich
sobie utrzymują
Nie z
budżetu
Naszej
Polski
Lecz ze swej
prywatnej pensji
Bierzcie ich do swoich mieszkań
Niech tam
sobie
W swej
symbiozie
Róbcie swoje multi
kulti
Co jest nasze
Co jest
polskie
Co jest
nasze
Co jest
święte
W naszej
wierze i tradycji
Panie zabierz tych obiboków
Raz na
zawsze
By w Polsce
Po wszystkie czasy
Nie mącili w
głowach nigdy
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
19. 04. 2025









