Szopka Świąteczno – Noworoczna
A. D. 2025/2026
Chór Aniołów
W Szałasie na stokach Betlejem
Syn Boży przyszedł na świat
Józef ramieniem otula Maryję
Wpatrzony w Bożą Dziecinę
Najdroższy na świecie Skarb
Kto szczerze zmierza dziś do
Betlejem
Ten przewodnika ma
Jedna z gwiazd jasnych na niebie
Zmierzający do Betlejem
Każdy szlak
Tyle już gości w Szałasie
Są już bydlęta i lud
I choć już ciasno
To jednak każdy
Ma swoje miejsce
I zewsząd zdziwienie wielkie
Jak w takich surowych warunkach
Mógł przyjść na swój świat
Sam Bóg
Anioł Gabryel
Pastuszkowie i Uczniowie
Uczniowie
My z Kaszubskiej Szkoły w Kielnie
Także bardzo pragniemy być
W Betlejemskim Szałasie
By pokłonić się Dzieciątku
A i przyrzec jednym
Mocnym zdaniem
Zawsze ma wisieć w naszej klasie
Na czołowej ścianie
Maryja
Jeśli takich masz obrońców
Moje Dzieciąteczko
Na świat cały
Twoje Drogi
Szczęśliwie pobiegną
Święty Józef
Anioł przyśnił się dziś w nocy
Przed mieczem Heroda
Jeszcze dzisiaj do Egiptu
Mamy ruszyć w drogę
Zaraz będą tu siepacze
Do dwóch lat
Każdemu dziecku
Żywot płazem nie ujdzie
Śmierć
Afryka Ameryka Europa i Azja
Wzorem mściwego Heroda
Zabija Dzieci
Jeszcze w łonie Matki
A nazywa się to
Nie morderstwo
Nazywa się to
Nazywa się to aborcja
I na najstarszych mają sposób
To jest eutanazja
Diabeł
Moje prawo jest na wierzchu
Jak tylko zakręcę kitą
To natychmiast na tym świecie
Zakołuje wszystko
Prawo staje się bezprawiem
Konstytucja mrzonką
Nie masz nade mną
Skutecznej władzy
Kochane Boże Dzieciątko
Gdy rozkażę mojej diablicy
Zaraz tak po prostu
Krzyż z czołowej ściany w klasie
Zaraz będzie w koszu
Maryja
Lud z Kociewia a i z Kaszub
Już na samym początku
Starszyzna Rodzice Dzieci
Wiernie stanęli
W obronie Krzyża
Wiernie stanęli
Przy Bożym Dzieciątku
A ta Twoja Czarownica
Samiuteńka jak palec
I tak każdy będzie kończył
Kto jest przeciw
Świętej Bożej Chwale
Herod
Dajcie świecę
Niech przyświecę
Gdzie to Boże Dziecię jest
Śpiew radosny Pastuszkowie
Ja jedynym ruchem miecza
Zamienię w przelaną krew
Anioł Gabryel
Zamiast ich żywota strzec
Ogarnięty strasznym strachem
Wycinasz je w pień
Mędrcy ze Wschodu
Bóg się rodzi moc truchleje
Nikt na tym świecie
Choć to uczynić
Chciało już tak wielu
Nie byli w stanie
Zmienić na swoje
Diabelskie kopyto
Świętego Bożego Nakazu
Żołnierz Heroda
Lament wielki
Tak jak chciałeś Królu
Wszyscy opłakują dzieci
W ogromnym
Niespotykanym dotąd bólu
Śmierć
Będziesz Królu
Potępiony na wieki
Za ten kaprys twój królewski
Żeby w kraju swym królewskim
Co do nogi wyciąć wszystkie dzieci
Wojsko nie jest twoim wojskiem
A okropną bandą
Bez sumienia
I bez duszy
Wraz z twoją monarchią
Sam wybierasz dokąd zmierzasz
Zatem zawsze jak wybierzesz
Taka Twoja Droga
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Oleksdandr Yurchuk
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
8. 01. 2026














































.jpg)














