czwartek, 8 stycznia 2026

Szopka Świąteczno- Noworoczna A.D. 2025/2026

 

Szopka Świąteczno – Noworoczna 

A. D.  2025/2026

Chór Aniołów

W Szałasie na stokach Betlejem

Syn Boży przyszedł na świat

Józef ramieniem otula Maryję

Wpatrzony w Bożą Dziecinę

Najdroższy na świecie Skarb


 

Kto szczerze zmierza dziś do Betlejem

Ten przewodnika ma

Jedna z gwiazd jasnych na niebie

Oświetla bardzo dokładnie

Zmierzający do Betlejem

Każdy szlak

 

Tyle już gości w Szałasie

Są już bydlęta i lud


I choć już ciasno

To jednak każdy

Ma swoje miejsce

I zewsząd zdziwienie wielkie

Jak w takich surowych warunkach

Mógł przyjść na swój świat

Sam Bóg

 

Anioł Gabryel


Pastuszkowie i Uczniowie


Skądże to zmierzacie

 

Uczniowie


My z Kaszubskiej Szkoły w Kielnie


Także bardzo pragniemy być

W Betlejemskim Szałasie

By pokłonić się Dzieciątku

A i przyrzec jednym

Mocnym zdaniem

Chrystusowy Krzyż obronimy

Zawsze ma wisieć w naszej klasie

Na czołowej ścianie

 

Maryja

Jeśli takich masz obrońców

Moje Dzieciąteczko

Na świat cały

Twoje Drogi

Szczęśliwie pobiegną

 

Święty Józef

 

Anioł przyśnił się dziś w nocy

I przekazał pilne  Polecenie Boże

Przed mieczem Heroda

Jeszcze dzisiaj do Egiptu

Mamy ruszyć w drogę

 

Zaraz będą  tu siepacze


Herodowi ludzie

Do dwóch lat

Każdemu dziecku

Żywot płazem nie ujdzie

 

Śmierć

 

Afryka Ameryka Europa i Azja

Wzorem mściwego Heroda

Zabija Dzieci


Jeszcze w łonie Matki

A nazywa się to

Nie morderstwo

Nazywa się to

Nazywa się to aborcja

I na najstarszych mają sposób

To jest eutanazja

 

Diabeł

Moje prawo jest na wierzchu

Jak tylko zakręcę kitą

To natychmiast na tym świecie

Zakołuje wszystko

 

Prawo staje się bezprawiem

Konstytucja mrzonką

Nie masz nade mną

Skutecznej władzy

Kochane Boże Dzieciątko

Gdy rozkażę mojej diablicy

Zaraz tak po prostu

Krzyż z czołowej ściany w klasie

Zaraz będzie w koszu


Maryja


Lud z Kociewia a i z Kaszub

Już na samym początku

Starszyzna Rodzice Dzieci

Wiernie stanęli

W obronie Krzyża

Wiernie stanęli

Przy Bożym Dzieciątku

 

A ta Twoja Czarownica

Samiuteńka jak palec

I tak każdy będzie kończył

Kto jest przeciw

Świętej Bożej Chwale

 

Herod

 

Dajcie świecę

Niech przyświecę

Gdzie to Boże Dziecię jest

Śpiew radosny Pastuszkowie

Ja jedynym ruchem miecza

Zamienię w przelaną krew

 

Anioł Gabryel

 

Szkoda istnień tylu dzieci

Zamiast ich żywota strzec

Ogarnięty strasznym strachem

Wycinasz je w pień

 

Mędrcy ze Wschodu

 

Bóg się rodzi  moc truchleje

Nikt na tym świecie

Jeszcze ani razu

Choć to uczynić

Chciało już tak wielu

Nie byli w stanie

Zmienić na swoje

Diabelskie kopyto


Świętego Bożego Nakazu


 






Żołnierz Heroda

 Jest w Betlejem

Lament wielki

Tak jak chciałeś Królu

Wszyscy opłakują dzieci

W ogromnym

Niespotykanym dotąd bólu

 

Śmierć

 

Niepotrzebne jest to żniwo

Będziesz Królu

Potępiony na wieki

Za ten kaprys twój królewski

Żeby w kraju swym królewskim

Co do nogi wyciąć wszystkie dzieci

 

Wojsko nie jest twoim wojskiem

A okropną bandą

Bez sumienia

I bez duszy

Wraz z twoją monarchią

 











Maryja


 Masz Człowieku wolną wolę

Daną Ci przez Boga

Sam wybierasz dokąd zmierzasz

Zatem zawsze jak wybierzesz

Taka Twoja Droga



 



Ilustracje

Archiwum Internetowe

Oleksdandr Yurchuk

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

8. 01. 2026

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 18 kwietnia 2025

Panie zabierz tych obiboków

 

Panie zabierz tych obiboków

Mocą swego Zmartwychwstania


Mocą Bożej Siły Woli

Mocą Siły Wiary

Wiary Trwania i Wytrwania


Jeszcze trochę a wnet sami

Z własnej pychy i głupoty

Będzie w Polsce

Koniec ich rządów

A nie według ich

Niemieckich i rosyjskich życzeń

By pod unijnym parasolem

Szybko nadszedł

Koniec niepodległej Polski

I ich też pochłoną waśnie

Spór jałowy

I decyzje wredne głupie

I działania ich jałowe

I obietnice wyborcze

Pełne zdrady zakłamania

I zupełnie 

Pusto brzmiące










Boże Młyny

Zawsze mielą

I dokładnie



I powoli 

Nigdy w niczym

Nie uchybią

I tym razem

Także w swoim czasie zmielą

Ów pakt szatański który

Ni z gruszki

Ni z pietruszki

Nagle szubienicą Polski

 

Panie zabierz tych obiboków



Tę unijną targowicę

Niechaj w Polsce

Zawsze będą

Polskie prawa

Przede wszystkim

 

I tych dzikich imigrantów

Niechaj biorą

Do swych domów rezydencji

Niech ich sobie utrzymują

Nie z budżetu

Naszej Polski

Lecz ze swej prywatnej pensji

Bierzcie ich do swoich mieszkań

Niech tam sobie

W swej symbiozie

Róbcie swoje multi kulti

Ale wara od wszystkiego

Co jest nasze

Co jest polskie

Co jest nasze

Co jest święte

W naszej wierze  i tradycji

Panie zabierz tych obiboków

Raz na zawsze

By w Polsce

Po wszystkie czasy

Nie mącili w głowach nigdy

 







Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

19. 04. 2025

 

 

 

 

 

 

czwartek, 6 marca 2025

Laudatio ku Czci Bolesława Chrobrego Pierwszego Króla Polski

 

Laudatio ku Czci

Bolesława Chrobrego

Pierwszego Króla Polski

 

I tak już Tobie

Nasz Czcigodny Monarcho

Synu Pierwszego Władcy Polski

Mieszka I

I Jego Żony Dąbrówki

Księżniczki Czech

Nasz Czcigodny

Bolesławie któremu

Za czas owocnego panowania

Historia Polski

Dopisała ten piękny przydomek

I Laudatio tytuł

Chrobry co znaczy Szczodry

I w tymże dostojeństwie

Wraz z Tobą cała Polska

Święci ów Piękny Jubileusz

Równe Tysiąc Lat

Tysiąc Lat Istnienia

Państwa Polskiego

 

Jakże rozrosły się granice Polski

Za czasów Twojego Panowania

W granicach Polski

Znalazły się

Morawy i Czechy

I aż het po Kijów

Bogata Ruś

Żeby był pokój

W tej części Europy

Polska musiała być

Bezwzględnie silna

Ostrzyli pazury

Już za Ottona III

Niemieccy margrabiowie

Próbując zgotować   

Twojemu Państwu

Los Zachodnich 

Plemion Słowiańskich

Obodrzytów i Wieletów

 Przeciąłeś te plany

Natychmiast i w sam czas

Przyłączając do Polski

Łużyce i Milsko



Niemiecki cesarz

Otto III

Który Tobie na głowę

Koronę królewską kładł

Tym samym godził się

Z tym niezaprzeczalnym faktem że

Będziesz władcą dbającym

O tożsamość

O niezależność

O niepodległość

I będziesz dbał

O ów największy dar

 Od Pana Boga

Dar dany dla całego Kraju

W Dniu Twojej Koronacji

Dar po wszystkie czasy

Wolność dla Polski

I   Wolność dla Kościoła

To ku Tobie podążał


Święty Wojciech

By chrystianizować

Pogańskie Prusy

Gdzie poniósł

Męczeńską śmierć

Stając się i za Twoją przyczyną

Pierwszym Patronem Polski

Wykupiłeś Jego Ciało

Z rąk barbarzyńców

Dając tyle złota

Ile ważył

Jeszcze zanim  przez Kościół

Będąc ogłoszonym Świętym

Na Wieczne Odpoczywanie 

Uroczyście sprowadziłeś Ciało

Męczennika Wojciecha

Dając mu 

W Katedrze Gnieźnieńskiej 

Godne miejsce

Jakże gorliwie 

Czciłeś to miejsce

Jako Król Polski

Zalecając postępować

Według Ewangelii

I według Dekalogu

Czyniąc pokutę

Czyniąc jałmużnę

I szanując posty

I tak  jest  po dzisiejszy dzień

I śpiewamy w pieśni do dziś

Czcząc Twoje Imię

I przyznając się


Do Twojego Winnego

Piastowskiego  Szczepu

W tej  Niepodległej

Wolnej i Suwerennej

Polskiej Winnicy Pańskiej

My Naród Polski

Królewski Szczep Piastowy

Ileż było wydarzeń

I wzniosłych i trudnych

Aż po upadek Kraju

I wyrzucenie go 

Z  mapy Europy

Na ponad sto lat

Bezwzględnej kolonizacji

I równie bezwzględnej niewoli

Ta cudowna pieśń

Była Wiarą Nadzieją i Otuchą

Była mocą wytrwania 

 przetrwania

Z każdego polskiego serca

Czyniąc skuteczny duchowy oręż

W swoim testamencie zapisałeś

Jak troszczyć się o Polskę


Jak zabiegać o jej granice

I jak Naszej Wiary

I jak Godności Polski strzec

Tu nie można pozwolić sobie

Na spoczynek

Bo każdą chwilę słabości

I każdą chwilę nieuwagi

Zaraz skrzętnie wykorzystają

Twoi Polsko sąsiedzi

Gotowi zaraz Ciebie grabić

Bezwzględnie grabić

Ze wszystkich stron

Jakoż i teraz

Tyle w nich przyjaźni

Co i nienawiści

I Ta Stała Nauka

Jednakowoż ważna

Dla Każdego 

Polskiego Pokolenia

Ty zawsze Polsko

Zawsze pomagałaś

Wszystkim dookoła

I także militarnie

Gdy zagrażał wróg

Ale Ty sama Polsko

W czas zagrożenia

Zawsze mogłaś liczyć

Li tylko na siebie

I w tych dniach próby

Nigdy Ciebie Polsko

Nie opuszczał Bóg

I zawsze wspiera 

Ciebie Polsko

Bogurodzica Dziewica

Bogiem sławiena Maryja

Królowa Polski

Przez całą Europę

Pomagając dźwigać

Ten ogromny Krzyż

Który zawsze stawał się zwycięski

U Kresu Twojej Golgoty

I zawsze podnosiła 

Nasz Naród Polski

Ta cudowna pieśń

My Naród Polski

Królewski Szczep Piastowy

Bo u nas od wieków

Polska Wiara i Kościół

To jedno

I kręgosłupem Państwa

Jest Nasz Święty

Chrystusowy Krzyż


A kto dziś śmie 

Być temu przeciwny

Ten bezwzględnie

Pierwszy Polski wróg

I tej smutnej prawdy

Nikt nigdy 

Z niego nie zdejmie

A iluż takich zaprzańców

Masz w Polsce i dziś

 


Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

7. 03. 2025

 

 

 

 

 

Szopka Świąteczno- Noworoczna A.D. 2025/2026

  Szopka Świąteczno – Noworoczna  A. D.   2025/2026 Chór Aniołów W Szałasie na stokach Betlejem Syn Boży przyszedł na świat Józef ra...